Ciągłe pytania
Wciąż pytanie jest te same:
Za co kocham ja swą Mamę? Za co kocham ową damę,
to pytanie niesłychane.
Mówić sto lat tu bez mała,
jaka miłość w sercu pała. Dla tej jednej co wciąż trwała,
całe serce darowała.
Kocham za jej szczere oczy,
co wciąż czujne każdej nocy. Wypatrują czujnie strzegą. By uczynić
co w jej mocy i obronić
mnie przed biedą.
Kocham jej spojrzenie co dzień,
co nie patrzy, co jest w modzie - tylko tuli swym wyrazem,
i w matczynym swym ogrodzie kwiat miłości
daje w darze.
Kocham za jej dłonie ciepłe,
co na co dzień swoim gestem opatrują rany moje,
od dnia kiedy tu wciąż jestem, wciąż
tłumaczy życia znoje.
Kocham ramion jej dolinę,
Które w każdej chwili krztynę ulgi dać potrafią kroplę, wsparcie
zrozumienie dać matczyne, gdy
brakuje go zażarcie.
Kocham serce jej gorące,
które tętni rytmem stale i wciąż grzeje mnie jak słońce.
Wtedy czuję się wspaniale - wciąż
miłością pałające.
( Autor: Zygmunt Jaworski )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz