Tego nie zmienię!
Drogą dni moich nadal wędruję.
I choć spojrzenie wciąż wokół snuję ciągle brakuje mi odniesienia
do mego wnętrza mego pragnienia.
Wyciągam dłonie mej nagiej Duszy którą w tym planie nic nie poruszy
lecz…
płynąc nocą po tamtej stronie pokona wszystko.
W tym planie tonie na obcej ziemi,
na tamtej siłą własną się mieni
i pokonuje świata przestrzenie nie chcę nic zmieniać
– i nic nie zmienię
lecz…
czuje Duszą owe spojrzenie - to początkowe tego nie zmienię,
i nie utrzymam blasku spojrzenia gdy je odwracasz ono się zmienia.
Gdy się oddalasz uciekasz bokiem
ono wciąż blednie
ja pod urokiem owego blasku zbieram promienie
– tego nie zmienię.
Czego nie zmienię pewnie zapytasz?
Czy Twoja Dusza tego nie chwyta?
Czy nie odczuwa za serca tchnieniem
owej tęsknoty zwanej pragnieniem
Wiedzy – Jedności,
Jedności – tchnienie?
Czy…
miast szamotać się w ciele swoim gdy ciało Twoje siły swe kroi
Ona w tym ciele szuka wytrwale Miłości.
Doznań ku własnej chwale własny Ideał składać z fragmentów
świata odmętów.
Drogą dni moich nadal wędruję.
Nie ciałem – Duszą pragnienie czuję by blask latarni coraz silniejszy
moje i Twoje troski pomniejszył.
Niech siłą swoją uleci w górę by płynąć w przestrzeń
– świat się pomniejszy,
w dole fizyczność szara zostanie tam same szumy
– tu piękne granie.
Za tym spojrzeniem - darem z Jedności wnętrze swe ściele zdobi umości
i…
tak rozświetli wnętrz naszych w blaski w radości falę
w śpiewy oklaski – nie ludzkie maski.
I nim dostrzeżesz co się wydarzy będziesz miał wszystko co pragniesz marzysz,
spokój i Miłość, Przyjaźń i Jedność,
barwną swą drogę świata odmienność
będziesz wciąż Wiedzę zbierał w swe dłonie,
i…
nim przeminą fizyczne błonie szeregi małych i dużych życzeń
mą Duszę wewnątrz ja tylko słyszę.
To Ona właśnie owe spojrzenie chwyciła niczym daru wspomnienie
i…
wciąż je skrywać będzie w swej dłoni
Duchowym sercu niczym w kobiercu myśli szlachetnych barwy ruczaju
Miłości czystej dobroci Raju.
(Autor: Zygmunt Jaworski)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz