Aspekt 1
Sytuacja dzieje się w miejscu, którego nie mogę zidentyfikować. Rzecz dzieje się w mieszkaniu, jednak nie wiem, czyje jest to mieszkanie. Nie widzę własnej osoby, a jedynie czuję, iż Ja patrzę, jestem obserwatorem, a zarazem biorę udział w tym co się dzieje. Obok mnie jest ktoś, kto rozmawia ze Mną. Jest to młodszy ode Mnie człowiek.
Z relacji którą Ja obserwuję, jak i z tego jak przebiega rozmowa wynika, że ten młody człowiek jest synem kobiety, o której rozmawiamy. Jednak nie jestem pewien, czy ten młody człowiek jest Moim synem. Jest synem tej kobiety, to wiem na pewno. Rozmowa tyczy się wątpliwości, jakie ma ten młody człowiek względem własnej Matki. Zastanawia się – zresztą w raz ze Mną, czy ona weźmie ślub z kimś bliżej Mi nie znanym. Dziwna sprawa. W pomieszczeniu jest mnóstwo cukru, rozsypanego na podłodze. Ja zbieram ten cukier szuflą. Wnioskuję że to jest szufla lub coś w tym rodzaju, gdyż wyraźnie słyszę odgłos szurania blachy po drewnianych deskach. Młody mężczyzna zaś, wytrzepując papierowe szare torby, wysypuje z nich resztki cukru. To jest bez logiki. Mówiąc szczerze nie mam pewności, czy zbieram owy cukier szuflą z podłogi z drewna, czy z czegoś drewnianego. Jednak owy młody człowiek, wytrzepując owe papierowe torebki, stwierdza, że jednak jego matka wychodzi za mąż i bierze ślub. Obudziłem się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz