Aspekt 15
Przemyślenia i odczucia.
Od dłuższego już czasu zacząłem odnosić wrażenie, że nie jestem „Ja”, konkretny człowiek fizyczny tu i teraz działający, czujący, widzący. Jednak odczuwam coś innego. Ta subtelna różnica polega na tym, że czuję się, jakbym był oknem na to, co przede mną.
Czuję to tak, jakbym nie patrzał Moimi oczami, ale przez Moje oczy. Dziwne to brzmi, ale czuję jakbym „Ja”, nie był tym fizycznym ciałem, a jedynie je wykorzystywał do działania tu i teraz. Moje fizyczne oczy obserwują i rejestrują to co na zewnątrz tak, jakbym „Ja”, był całkowicie gdzie indziej. Niby jestem w tym życiu i egzystuję, a jednak „Ja’, ten właściwy jestem w środku. To jak kosmonauta w skafandrze. Wizjer skafandra kosmonauty jest czymś pośrednim by widzieć to co na zewnątrz. Tak i Moje oczy fizyczne, są czymś pośrednim by zobaczyć to co mają przed sobą.
Mam odczucie, coraz bardziej rosnące odczucie, że od początku do końca jestem obserwatorem tego co na zewnątrz wokół Mnie. Jakbym nagrywał reportaż, film z własnej drogi. I nie mogę tej czynności się pozbyć, oddać ją komuś innemu. Cokolwiek się dzieje, o którejkolwiek godzinie się dzieje, Ja to czuję, przeżywam, obserwuję. To bardzo dziwne uczucie. Tak jakbym notował sobie w środku to, co się dzieje. Tyle że coraz bardziej trapi Mnie moment przejścia na tamtą stronę, gdy tu zakończę własną drogę, naukę. W tym momencie tak odczuwając, rośnie we Mnie coraz bardziej poczucie pustki, samotności, odosobnienia, niedopasowania do tego czasu, miejsca, życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz