Aspekt 22
Nieokreślone zjawisko.
Jestem w przestrzeni krzewiastej, drzewiastej. Są również otwarte przestrzenie trawiaste. Jestem w ciągłym ruchu. Biegnę wciąż odwracając się. Moje odczucia są bardzo dziwne. W jednym czasie widzę siebie biegnącego, i jednocześnie siebie jako obserwatora.
Będąc biegnącą istotą, odczuwam wielki niepokój przed czymś co się zbliża z dużą prędkością. To zjawisko do złudzenia przypominało wodne tornado. Jednak nim nie było. Nie wyczuwałem wiru wiatru, ani siły jakiejkolwiek. Jednak widziałem bardzo wyraźnie efekt wizualny i psychiczny. Wyglądało to jak ogromny wir błękitnych krótkich pasm wzajem się przenikających, jednak pędzących w tym samym kierunku. Niosło to ze sobą ogromny ładunek odczuć psychicznych. Lęk, trwogę, przerażenie, bezsilność. Właśnie przed tym uciekałem. Wrzeszczałem, krzyczałem, czasami płacz rozrywał mi piersi – jednak nie przestawałem biec.
Jednoczesny obraz który obserwowałem jednocześnie do pierwszego opisu, to efekt działania owego zjawiska na inne istoty. Widziałem jak biegnące w każdym z miejsc gdzie się znajdują, wir ten porywa ich wciągając weń w mgnieniu oka. Widziałem jak wir pochłania ludzi, drzewa, zwierzęta. Przy tym zmienia się kolor owych pasm z błękitnych na szare, by znowu blednąć stać się błękitnymi. Owy wir wciągał wszystko co żyło, i wydaje się iż miał właśnie ten cel. Widziałem jak istoty chroniły się w pomieszczeniach zbudowanych przez siebie. Owy wir jednak wyciągał ich przez otwory wentylacyjne, przez ściany tak, jakby nie było dlań żadnej przeszkody. Tak jakby owe istoty żywe, nie miały żadnych szans by się uratować.
Oba te wglądy mają jednak swoje znaczenie dla siebie nawzajem. Pierwszy wgląd, scena, wizja, nie miałby takiej siły, gdyby nie ten drugi wgląd, gdzie widziałem efekt tego zjawiska wiru. Wciąż mam odczucie, iż tu chodzi o uzupełnianie się tych dwu wglądów. Wizualnego i psychicznego. Jednak rodzi się pytanie, czym jest owy wir. Czy to siła przyjazna dla istot, czy też nie. W rezultacie jestem porwany przez ten wir.
Budzę się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz