Był, jest, czy będzie?
Słońce z za chmur wychodzi
Jasnym okiem patrzy na świat z góry,
przecież my jesteśmy tacy młodzi
spójrzmy na to w sposób inny, wtóry.
Hen daleko lasy wielkie rosną
mroczne wielkie, nie przebyte puszcze,
tutaj lasy też są piękne wiosną
w naszych stronach też są piękne głusze.
W leśnej głuszy zagajnik brzozowy
swą mnogością szumi, prosi,
wejdźcie ludzie, wznieście w górę głowy
czujcie sercem co wam las przynosi.
Letnim skwarem, szukasz tu ochłody
w cieniu drzew spoczywasz tu czasami,
czasem źródło zdrowej czystej wody
płynie ku szczęściu, dla was tu latami.
Daje wam grzyby, jagody, poziomki
leśny powiew zdrowy, świeży, rześki,
u podłoża aksamit mchu miękki
aromatem wabi życie wierz mi.
Lecz to człowiek żyjący na ziemi
Tak na ogół chwalący to złoto,
niszczy wszystko rękoma swoimi
zmienia w błoto to wszystko – i po co?
Po to aby budować fabryki?
Życie swoje kształtować wygodnie?
A w tym wszystkim nie myśli o niczym,
A to zwierzę, to drzewo co rośnie?
( Autor: Zygmunt Jaworski )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz