Tęsknota
Gdy byłem chłopcem człowiekiem młodym,
co nie znał troski ani nadziei,
choć życie biło mnie tęgim chłodem Bóg wie…
co w głębi serca wciąż siedzi.
Czuję się wtedy pusty i obcy,
człowiek po kątach spojrzenie snuje,
patrzysz w dal w przestrzeń piękną i jasną chciałbyś…
tam pobiec nie reagujesz.
Coś dusi w gardle już w oku łza jest,
myślami błądzisz po różnych sprawach,
chciałbyś być blisko tak się wydaje, że już…
jesteś lecz…tylko w słowach.
Gdy w czterech ścianach siedzisz samotnie,
Nie ma nikogo z tobą w ogóle,
wtedy w milczeniu siadasz przy oknie i w tedy…
marzysz o szczęściu czule.
Gdy tak wspominam me własne życie
wszędzie gdzie byłem jak to bywało,
czy to był wieczór, czy to o świcie szczęścia…
w mym życiu było tak mało.
Lecz się nie martwię nie płaczę wcale
choć w gardle ściska serce tak boli
wiem że ktoś jest tam kto ufa stale i choć…
na chwilę mnie z tego wyzwoli.
( Autor: Zygmunt Jaworski )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz