Zwalisko
Dalekie czasy – w pamięci - tak bliskie,
ma myśl chwytała bez skazy marnej,
po latach paru lecą już wszystkie,
drobnostki wszystkie o wartości żadnej.
Kto się z nas zmienił i w którą stronę?
Czy obraz blednie staje się freskiem?
Czy zaufanie które tak chłonę, czy będzie dla mnie?
Będzie wciąż wszystkim?
W co wciąż mam wierzyć?
Tysiące masek zmienia się szybko.
Wszystkie ze strun mego „ja” chcą żyć,
wiara ma w ludzi zakryła wszystko.
Wszystko okryte siatką tajemnic,
te cwane gesty, te cwane chwyty.
Nie ma dobroci chyba na ziemi,
obrazek szklany jest już rozmyty.
Moc rozczarowań z każdej ze stron mych
nawet ostatniej, ostatniej całkiem.
Ufność ma kwitła na ścianach stromych
zaczęła pękać, i leci z trzaskiem.
Los wciąż nie widzi mego cierpienia,
moich zabiegów by było dobrze.
Lecz wciąż fałszywe widzę spojrzenia
i od tej strony…
To jest najgorsze.
( Autor: Zygmunt Jaworski )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz